Publicystyka

czwartek, 09 listopada 2017

Każdy flakon perfum, oprócz charakterystycznego zapachu, kryje w sobie historię – o wizjonerach, którzy je stworzyli; o fenomenalnych i śmiałych kampaniach, które wprowadziły je na rynek; a przede wszystkim o mężczyznach i kobietach, którzy ich używali.

Podczas I Wojny Światowej królował zapach lawendy. Estee Lauder we flakoniku „Youth Dew” udało się odzwierciedlić zapach przedmieścia z lat 50. W kolejnej dekadzie najbardziej rozchwytywane były aromaty na bazie olejku paczulowego. I któż nie zna kultowego zapachu dla kobiet i mężczyzn, CK One?

Zachowane we flakonach zapachy są przepustką do przeszłości, a niniejsza książka jest prawdziwą skarbnicą wiedzy na temat ubiegłego wieku z perspektywy najbardziej tajemniczego ze zmysłów.

poniedziałek, 06 listopada 2017

„Resortowe togi” przedstawiają funkcjonowanie Trybunału Konstytucyjnego, wskazują na jego historyczne uwikłanie i rolę jaką odegrał w sporze konstytucyjnym trwającym od 2015 roku. Obok Trybunału Maciej Marosz sportretował także Sąd Najwyższy, Krajową Radę Sądownictwa oraz instytucję Rzecznika Praw Obywatelskich.Dzisiaj wymiar sprawiedliwości, sięgający korzeniami połowy lat 40-tych, ochraniają kasty prawnicze.

System prawny i prawnicy wypełniają kluczową rolę w zapewnianiu trwałości całego rozkładu powiązań i wpływów ustalonego przez komunistów i koncesjonowaną opozycję przy Okrągłym Stole. Dla kogoś, kto nie śledził pilnie, jak działało ministerstwo powołane do strzeżenia ładu prawnego, może wydać się zaskakujące, że jego obsada układa się w ciąg agentów bezpieki komunistycznego państwa. Pierwszym ministrem sprawiedliwości w rządzie utworzonym po wyborach do sejmu kontraktowego został TW „Arnold” vel „Kamil”. Przekazał ON pałeczkę TW „Spółdzielcy”. Po dwóch latach przerwy mi­nisterstwo wróciło we właściwe ręce – objął je KO „Carex”. Tekę mini­stra przejął od niego TW „Prym”, „Prymus”. Z tych jakże właściwych rąk resort został przekazany byłemu prominentowi prawniczemu PR­L-u, który doświadczenie pracy w resorcie sprawiedliwości nabywał w latach stalinowskich. - „Resortowe togi”, rozdział „Ministrowie sprawiedliwości”



piątek, 25 sierpnia 2017

Eseje zawarte w tym tomie Haruki Murakami zaczął pisać mniej więcej sześć lat temu. Już znacznie wcześniej czuł potrzebę, by opowiedzieć czytelnikom o swojej twórczości i o tym, jak to jest być pisarzem.

Teksty z tej książki mogą być potraktowane jako eseje autobiograficzne, ale Murakami pisząc je, nie miał takiej świadomości. Chciał tylko pokazać swoją pisarską drogę i podzielić się refleksjami na temat twórczości w ogóle.

"Nie bardzo wiem, na ile te w pewnym sensie egocentryczne, prywatne teksty – będące raczej zapisem prywatnych spekulacji na temat procesu pisania niż przesłaniami – przydadzą się czytelnikom. Bardzo bym się cieszył, gdyby naprawdę choć troszkę się komuś przydały".



wtorek, 18 lipca 2017

Pragniesz poznać punkt widzenia Hołowni na współczesne i nurtujące tematy? Sięgnij po zbiór jego felietonów. “Instrukcja obsługi solniczki” to pozycja absorbująca, którą czyta się jednym tchem. Książka jest pełna humoru i trafnych uwag.

“Instrukcja obsługi solniczki” to zbiór felietonów dotyczących problemów i kwestii, które są bliskie każdemu z nas. Hołownia w książce pisze między innymi o bezdomnych, o dobrej zmianie i o papieżu Franciszku. Nie zabraknie trudnych tematów, takich jak problem uchodźców. Wśród felietonów znajdą się teksty o księdzu Międlarze, a także o Ministrze Waszczykowskim. Każdy felieton stara się ukazać sprawę całościowo i wielowątkowo.

piątek, 09 czerwca 2017

Franek Kanalarz – deweloper, który postawił miasto pośrodku pustyni. Susana, która zamówiła w banku whoppera z serem, bo przestała się bać. Manuel, który przez 30 lat nie wychodził z domu. Pedro, syn obwoźnego handlarza, który zamiast mówić “Nie ma Boga, można wszystko”, powiedział “Zmarł Franco, można tańczyć w damskim szlafroku”. Pilar, która chciała stworzyć nową hiszpańską kobietę. Ada, która była skłoterką, a potem została pierwszą burmistrzynią w historii Barcelony.

To o nich jest ta książka.

Jest to też książka o Hiszpanii – kraju, który był przykładem sukcesu, ale z dnia na dzień zmienił się w „chorego człowieka Europy”. Wtedy na miejsce dawnej opowieści o Hiszpanii pojawiła inna: o nierozwiązanych konfliktach z przeszłości, o cenie rozwoju, o kraju, który zrobił gigantyczny skok – okazało się jednak, że ku kryzysowi.

Ludzie z Placu Słońca to intymny portret kraju na rozdrożu. Miejsca, w którym coś się skończyło, a nowe jeszcze nie zaczęło.

To reporterski przewodnik Hiszpanii z krwi i kości, a nie z turystycznego folderu. Książka powstała dzięki stypendium Fundacji Herodot im. Ryszarda Kapuścińskiego i stypendium Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego.



środa, 05 kwietnia 2017

Mistrzostwo we władaniu bronią, odwaga, spryt i odrobina szczęścia, by przeżyć.
To nie jest książka o filmowych herosach. To opowieść o prawdziwych polskich wojownikach. Żołnierzach z krwi i kości. Stanęli do walki z przeciwnikami równymi sobie. I okazali się lepsi.
Pierwszy polski komandos, zdobywca Smoleńska.
Ciężarna kosynierka gromiąca Kozaków.
Polski as pancerny w tankietce.
Człowiek-ryba, najlepszy dywersant II wojny światowej.
Komandos znad Wisły versus Armia Mahdiego.
… i wielu innych fighterów.

Marcin Szymaniak, publicysta „Focusa Historia”, odtwarza kluczowe momenty w życiu biało-czerwonych wojowników. Poczujesz zapach prochu i smród palonych ciał. Usłyszysz wybuchy pocisków i świst szabel. Zobaczysz strach w oczach wrogów. Staniesz ramię w ramię z najlepszymi polskimi fighterami i dowiesz się, czemu właśnie oni trafili na karty tej książki. 

czwartek, 23 lutego 2017

Jacek Fedorowicz jest jak Forrest Gump - był wszędzie i widział wszystko. Współpracował ze Zbigniewem Cybulskim i Jerzym Gruzą, robił filmy ze Stanisławem Bareją, sam Jerzy Giedroyc zlecił kiedyś zrecenzowanie jego felietonów i to nie byle komu, bo Stefanowi Kisielewskiemu. Jeśli gdzieś kiedyś działo się coś ważnego dla polskiej kultury i historii, można być pewnym, że swój udział miał w tym Fedorowicz. Ludzi z tak bogatym życiorysem i tak ogromną wiedzą zwykle się nie lubi, bo wpędzają nas w kompleksy. W tym przypadku jest zupełnie inaczej. Fedorowicza chciałoby się jeść łyżkami.

W swoich tekstach łączy erudycję inteligenta, dowcip satyryka i refleksyjność zatroskanego o Polskę obywatela. Jest tak samo wiarygodny i przekonujący, gdy utyskuje na szpetotę Złotych Tarasów, wspomina powojenną Warszawę, pisze o kibicowaniu skoczkom narciarskim czy wstręcie do słowa "pieniążki" i wszelkich zdrobień.

Nie narzuca się ze swoimi opowieściami. Nie szarżuje, nie zgrywa ważniaka, nie pozuje na nieomylnego. Uchyla drzwi, puszcza oczko i zaprasza do swojego świata. Jest mistrzem obserwacji i skarbnicą historii, których nie znajdzie się w Wikipedii.

Forrest Gump mówi, że zawsze jak gdzieś szedł, to biegł. Fedorowicz - wielki pasjonat biegania - mógłby powiedzieć to samo. A potem z szelmowskim uśmiechem pokazałby kolekcję ciśnieniomierzy - nagród za wszystkie trzecia miejsca w biegach w kategorii 70+.



poniedziałek, 13 lutego 2017

Dupersznyty, czyli zapiski stanu szwajowego to zbiór ciągle przebogatej spuścizny zmarłej pisarki w postaci mało znanych lub niepublikowanych felietonów, artykułów, wywiadów i wypowiedzi. Książka opowiada o tym, jaki był świat Moniki Szwai, jak żyła, jak myślała i co ją "tworzyło". Udziela również odpowiedzi na pytania, które miłośnik jej książek chciałby zadać, a nie zdążył. I pozwala raz jeszcze pobyć z mądrą myślą, pięknym słowem, potoczystą opowieścią, humorem i pogodą ducha autorki.

sobota, 22 października 2016

 

Monika Jaruzelska dała się poznać czytelnikom jako wrażliwa obserwatorka. Jej kolejne książki pełne były trafnych spostrzeżeń, budziły duże emocje. „Zmiana” to opowieść o tym, że żyjemy w świecie ciągłych rewolucji, które przestaliśmy dostrzegać. Nasze życie, relacje, sposób porozumiewania się, a nawet stroje ulegają codziennym metamorfozom Ma to swoje  konsekwencje w obyczajowości, a przede wszystkim – w myśleniu. To też opowieść o intymnym odbiorze tego, co serwuje nam dynamika naszych czasów.  Autorka konfrontuje swoje przemyślenia z czterema wybitnymi specjalistami: psychiatrą, medioznawcą, stoikiem i coachem. Bo nawet kiedy wydaje się nam, że coś jest stałe, musimy uwierzyć, iż jedyną pewną rzeczą w życiu jest zmiana. – O czym piszesz? – pyta szarolubna z niedbałą nadwagą. – O depresji w borderline – odpowiada płowogłowa w mdłych okularach.  – Suuuper! – rozkwita w uśmiechu aparat ortodontyczny, próbując rozsadzić po kątach desperacko wysuwające się przed szereg dwójki. Zamawiają ciastka, herbatę, kanapki. Zanurzają się w psychologię głębi i beztrosko nabierają kilogramów. Chyba studentki z klinicznej. Patrzę na nie z czułością. Jak mało w nich narcyzmu. Sernik i dopamina.  Przy stoisku „Psychologia biznesu” wręcz przeciwnie. Szczupły brunet w typie młodego Tomasza Kamela. Modny. Czarne, monochromatyczne, najbardziej new z wszystkich newbalansów. Ciemny szalik precyzyjnie oplata szyję, szykownie chroni gardło, które pewnie za chwilę spróbuje którejś z technik efektywnej sprzedaży głosu w komunikacji społecznej lidera. Jestem w księgarni Psyche Books & Cafe, która należy do Uniwersytetu SWPS. Przychodzę tu po zajęciach, które prowadzę dla II roku. Przeglądam książki i próbuję odgadnąć, na jakim wydziale studiują ludzie przebywający w księgarni. Fragment książki Monika Jaruzelska (ur. 1963) – publicystka, antropolog mody. Absolwentka polonistyki UW, studiowała również psychologię. Jedna z pierwszych polskich stylistek. Kierowała działem mody i stylizacji w magazynie „Twój Styl”, współpracowała również z innymi pismami kobiecymi. Założycielka Szkoły Stylu, były członek zarządu i dyrektor artystyczny firmy jubilerskiej W. Kruk oraz luksusowej marki Deni Cler. Wykładowca Uniwersytetu SWPS. Autorka bestsellerowych książek „Towarzyszka panienka”, „Rodzina” i „Oddech”. 

wtorek, 22 grudnia 2015

 

Książka stanowi zbiór tekstów wybitnych polskich uczonych oraz praktyków gospodarczych, które łączy poszukiwanie rozwiązań systemowych mających usprawnić działanie państwa polskiego. Bowiem to, że polska państwowość w wielu dziedzinach szwankuje, nie ulega wątpliwości. Autorzy poszukują sposobów na „dobre państwo” z różnych punktów widzenia: socjologicznego i prakseologicznego, zarządzania dużymi systemami, etosu i sprawności działania służby publicznej oraz przedsiębiorczości. Książka wpisuje się w toczącą się w Polsce dyskusję o koniecznych zmianach między ekonomicznymi liberałami a zwolennikami większego udziału państwa w gospodarce. Jak stwierdza jeden z autorów, prof. Andrzej K. Koźmiński: „Naturalne wydaje się uruchomienie politycznego mechanizmu zmierzającego do stopniowej aktywizacji przedsiębiorczej roli państwa i to pomimo wszelkich związanych z tym ryzyk, zwłaszcza wynikających z obecnej niesprawności jego aparatu. (…) Czy tego chcemy czy nie, Ekonomia jest polityczna”.   

piątek, 02 października 2015

 

Andrzej Lubowski, ekonomista i publicysta, bywalec salonów Waszyngtonu, Nowego Jorku i Kalifornii, wprowadza nas za kulisy amerykańskiej polityki, kultury, mitologii  oraz stylu życia. Od Appla, przez Czapkę z dzaszkiem, Filantropię, Kim Kardashian, Jazz, Krzemową Dolinę po Tea Party i Wojnę z Terroryzmem - wędrujemy z Andrzejem Lubowskim po zakamarkach amerykańskich miast, portfeli i dusz. Fantastyczna mieszanka wiedzy, błyskotliwości i trzeźwości w spojrzeniu na wciąż najpotężniejsze państwo świata. 

 

Urodzony i wychowany w Warszawie. Od 1982 roku mieszkaniec Kalifornii. Przez 20 lat na kierowniczych stanowiskach w wielkich korporacjach Ameryki.Członek rad nadzorczych i doradca firm w USA i w Europie. Jednocześnie publicysta i pisarz. Autor m.in. głośnej, wydanej w Polsce i w USA, biografii Zbigniewa Brzezińskiego „Zbig. Człowiek, który podminował Kreml”. 



wtorek, 09 czerwca 2015

 

Pierwsza tak szczera rozmowa z popularnym aktorem i reżyserem, naszpikowana słodko-gorzkimi refleksjami i błyskotliwymi puentami.

Lubaszenko wraca nie tylko do swoich największych życiowych i zawodowych sukcesów, ale rozlicza się też z porażkami. Opowiada o trudnej walce z depresją, otyłością i alkoholizmem, wspomina dawne miłości i nawiązuje do nie zawsze łatwych relacji z ojcem, aktorem Edwardem Lindem-Lubaszenką.

Panorama polskiego kina ostatnich lat, barwne towarzyskie anegdoty przeplatane wnikliwymi życiowymi i filmowymi obserwacjami, bohater tego wywiadu cierpi bowiem na potrzebę dygresji.

Ale spokojnie, tym razem można się mazać. Chłopaki niech płaczą!

Przede wszystkim noszę w sercu kilka wyrzutów sumienia. Chciałbym więc parę osób przeprosić, rozliczyć się z przeszłością, przyznać do błędów. Chcę też opowiedzieć o swoim życiu i wyjaśnić sprawy, które w ostatnich latach budziły w mediach sporo niezbyt zdrowych emocji. […] Tak naprawdę zdecydowałem się na tak desperacki krok jak książka, dlatego że jest to dla mnie jedyna być może szansa porozmawiania z ludźmi. Szansa, której w życiu nie mam, bo nie spotykam już prawie nikogo w taki sposób, w jaki spotykałem kiedyś
Olaf Lubaszenko



poniedziałek, 11 maja 2015

 

Czy może być coś ciekawszego niż najnowsza historia opowiedziana przez satyryka? Może. Ta sama historia opowiedziana przez dwóch satyryków. Absolutnie nowatorska forma – wywiad kreacyjny. Ryszard Makowski podszywa się pod różne postacie, żeby jak najwięcej „wyciągnąć” ze swojego kabaretowego kolegi. Ta publikacja spowoduje pewnie różne oświadczenia, dementi, a może i procesy sądowe.

Marcin Wolski zeznaje:

  • Jakie były dzieje legendarnego programu „60 minut na godzinę”?
  • Po co Niesiołowski wypożyczył swoją lalkę z „Polskiego ZOO”?
  • Kiedy wyrzucił do kosza legitymację PZPR?
  • W co grywał z Macierewiczem?
  • W jakim celu spotykał się z Michnikiem w kościele na Żytniej?
  • Jak to było z poczuciem humoru u Kaczyńskich?
  • Komu nie podałby ręki – nawet gdyby tonęli w rzece?
  • Z kim spał w jednym łóżku u szewca w Malmö?
  • Dlaczego Jerzy Kryszak przestał grywać Hamleta w „Ateneum”?

...i skąd bierze te wszystkie swoje pomysły?!

- Wierzyliśmy, że te nasze żarciki, poza doraźnym zarabianiem pieniędzy i wywołaniem śmiechu na sali, to są ważne myśli wpuszczane w krwiobieg społeczny.
Nadredaktor Wolski

piątek, 01 maja 2015

 

Bez kompromisów. Bez skrupułów. Bez cenzury.

Patryk Vega to jedyny twórca, któremu udało się zdobyć zaufanie policjantów. Niczego przed nim nie ukrywali. Czas, aby prawdę poznali wszyscy.
Sławek Opala i inni policjanci opowiadają o prawdziwym obliczu polskiej przestępczości: morderstwach, mafii, haraczach, świadkach koronnych, o przepychankach z przełożonymi i metodach pracy, które mają być przede wszystkim skuteczne.
To książka o świecie twardych facetów, w którym granica między zbrodnią a prawem jest cienka, ale wyraźna.
Bo sprawiedliwość jest jedna.

poniedziałek, 20 kwietnia 2015

 

"Dalekie podróże mają to do siebie, że przywozi się z nich zupełnie co innego niż to, po co się pojechało."
Nicolas Bouvier

Piotr Milewski dotarł do Japonii w roku Królika. Akurat zaczęła się pora deszczowa i nad Wyspami na półtora miesiąca zawisła szara zasłona z chmur. W powietrzu unosił się gorzki zapach gnijących wodorostów. Japończycy uznają ten okres za piątą porę roku o nazwie tsuyu, co znaczy – śliwkowy deszcz. Bogowie są wtedy bliżej, ale czy sprzyjają wędrowcom?

Wybrał najbardziej wymagający rodzaj podróżowania. Japonię poznawał samotnie, bez planu, pieniędzy, jeżdżąc autostopem i śpiąc pod gołym niebem.
Próbował uchwycić ducha archipelagu i zrozumieć mieszkających tam ludzi, którzy - mimo że gościnni i serdeczni – pozostali dla niego zagadką.

"Dzienniki japońskie" to nie tylko zapis zdarzeń czy spotkań, ale i opowieść o podróżowaniu jako takim: o jego filozofii i sensie, a także piętnie, jakie odciska na świadomości wędrowca. 

wtorek, 03 marca 2015

 

Jedna z najbardziej znanych polskich działaczek społecznych szczerze i przenikliwie mówi o świecie, którego nie zobaczymy w mediach. O miejscach, w których najgorsze zło spotyka się z największym dobrem. O tym, jak pomagać naprawdę, a nie na niby – tak, by tę szalę przeważyć.

Janka Ochojska wraz z Polską Akcją Humanitarną od dwudziestu dwóch lat dociera
z pomocą do ponad czterdziestu krajów. Dzięki niej i PAH m.in. powstały domy dla ofiar tajfunu na Filipinach i studnie w Sudanie Południowym. Aby wydobyć z opresji najbardziej potrzebujących, szefowa PAH zdobywa fundusze, zapewnia bezpieczeństwo pracownikom na misjach w krajach ogarniętych konfliktem zbrojnym, przekonuje do robienia rzeczy niemożliwych. Codziennie pokonuje nie tylko własne ograniczenia, ale i bariery stawiane przez organizację, rządy, a nawet osoby, którym niesie wsparcie.

Janina Ochojska – założycielka Polskiej Akcji Humanitarnej, od wielu lat niosąca pomoc na obszarach największych konfliktów i klęsk żywiołowych. Odznaczona m.in. Krzyżem Komandorskim Orderu Odrodzenia Polski.

Częściowy dochód ze sprzedaży książki zostanie przeznaczony na pomoc ofiarom kryzysów humanitarnych.

środa, 25 lutego 2015

 

Przez kilka lat rozmawialiśmy z lekarzami, bo nie mogliśmy się pogodzić z oskarżeniami, że są zadufani, przemęczeni, w ciągłej pogoni za pieniądzem. Niemoralni, stracili empatię. Urynkowieni, zatopieni w procedurach, kontraktach, punkty za leczenie przeliczają na kasę. Że się wzbogacili, co widać - zbudowali domy, jeżdżą lepszymi samochodami, wakacje spędzają w ciepłych krajach. Pacjent to klient. Pytaliśmy: wszyscy, większość czy nieliczni? Kto to jest wielki lekarz? Na jaką nagrodę mogą liczyć i jak się mierzą z porażkami? Skąd czerpią wzory, kto jest dla nich mistrzem? Nagradzali naszą ciekawość. Opowiadali o najbardziej intymnych sprawach, często były to wyznania bardzo poruszające. Chętnie mówili o sensie cierpienia, choroby i o śmierci, z którą tak często mieli do czynienia. Szczeklik, Trojanowski, Religa, Kozuschek, Gibiński, Rudowski i inni. Niektórzy już nie żyją, a zapisy rozmów z nimi są jak testamenty wielkich lekarzy. ”Ludzie czy bogowie” to książka wciąż bardzo potrzebna nowym pokoleniom lekarzy. I pacjentom, którzy powinni wierzyć, że są naprawdę w dobrych rękach. W sumie będzie 27 rozmów z lekarzami różnych specjalizacji. Dr. Przemysław Binkiewicz, ordynator oddziału położnictwa i ginekologii w szpitalu w Pyskowicach; prof. Tomasz Trojanowski, neurochirurg; prof. Bogusław Maciejewski, radioterepeuta; dr Tomasz Dangel, anestezjolog; prof. Bogdan de Barbaro, psychiatra i psychoterapeuta; prof. Kornel Gibiński, internista i gastroenterolog; prof. Ariadna Gierek-Łapińska, okulistka; prof. Ryszard Gryglewski, farmakolog; prof. Jerzy Hołowiecki, hematolog; prof. Franciszek Kokot, nefrolog, endokrynolog; prof. Waldemar Kozuschek, transplantolog; prof. Paweł Lampe, chirurg; Ks. prof. Piotr Morciniec, bioetyk, duszpasterz środowisk medycznych; prof. Jan Nielubowicz, chirurg; prof. Zbigniew Religa, kardiochirurg; prof. Witold Rudowski, chirurg; dr Janusz Sirek, chirurg plastyczny; prof. Henryk Skarżyński, otolaryngolog; prof. Violetta Skrzypulec, ginekolog i seksuolog; prof. Andrzej Sosnowski, kardiochirurg; prof. Andrzej Szczeklik, specjalista chorób płuc i serca; prof. Cezary Szczylik, onkolog; prof. Michał Tendera, kardiolog; dr Jarosław Wilk, anestezjolog; Piotr Wojcieszek, stażysta ze szpitala miejskiego nr 1 w Zabrzu; prof. Witold Zatoński, epidemiolog

sobota, 31 stycznia 2015

 

Prześmieszny, oryginalny i odkrywczy zbiór osobistych esejów jednej z najpopularniejszych obecnie nowojorskich artystek, Leny Dunham, która podbiła serca publiczności jako gwiazda serialu HBO Dziewczyny. W "Nie taka dziewczyna" opowiada o doświadczeniach wchodzenia w dorosłość: o zakochiwaniu się, nieudanych randkach, samotności, kilku dodatkowych kilogramach, udowadnianiu swojej wartości, szukaniu własnej drogi i prawdziwej miłości, a przede wszystkim o tym, że trzeba mieć odwagę i wierzyć, iż

właśnie twoja historia jest tą wartą opowiedzenia. Ta książka to dowód, że dwudziestoośmioletnia Lena Dunham błyszczy wśród młodych talentów literackich Ameryki, a także pełen autoironii i momentami boleśnie szczery raport z wojny zwanej dojrzewaniem.



piątek, 30 stycznia 2015

 

Białe czarnuchy

Starotestamentowemu faraonowi, kto pamięta, śniło się było siedem krów tłustych i siedem krów chudych, co mu Józef wytłumaczył w ten sposób, że w ciągu siedmiu lat hossy trzeba zrobić zapasy na siedem lat bessy. Myśmy zyski z hossy pozwolili wyprowadzić za granicę. A jak przyjdzie bessa, to kasa będzie z nas drenowana jeszcze bardziej, bo tam na Zachodzie też mają bessę i spółki-matki, żeby ratować poziom konsumpcji w krajach macierzystych, będą zmuszone wyciskać ze spółek córek już nie, jak dotąd, ile się tylko da, ale jeszcze więcej.

Czyż nie dobija się lemingów

Tak zwana III Rzeczpospolita jest bytem pozbawionym przyszłości, przegniłą i wypróchniałą łódką, która będzie utrzymywać się na falach tylko tak długo, jak długo jest dobra pogoda. Jak się zaczną większe fale - pójdzie w drzazgi. Można z tego wyciągać różne wnioski, ale wielu wyciąga taki, że trzeba imprezować, póki jest okazja. Zwłaszcza, jeśli można za darmo.

Żyć z paranoicznym niedźwiedziem

W rosyjskich głowach to się nie mieści. Co znaczy, że Polacy coś chcieli? Co znaczy, że Ukraińcy mieli dość postkomunistycznego feudalizmu i samowładztwa w cieniu posowieckich pomników Lenina? Jak mogą ludzie chcieć czegoś sami - od tego jest władza!



czwartek, 16 października 2014

 

Rumunia i Mołdawia – dwa kraje na marginesie Europy. Postsowieckie dziedzictwo, walka z kompleksami, wielonarodowa tradycja i skomplikowane stosunki z sąsiadami oraz raczej nieodwzajemniona sympatia do Polski.

"Rumun goni za happy endem" to wielowątkowa opowieść o spotkaniu dwóch dużych narodów – Polski i Rumunii – oraz próbującej ich dogonić Mołdawii. Ponad trzydzieści lat osobistych przeżyć, spotkań i doświadczeń, które stały się udziałem autora – dziennikarza, publicysty i dyplomaty, ambasadora RP w Rumunii i Mołdawii – zaowocowały piękną, bardzo osobistą opowieścią o krajach wciąż mało w Polsce znanych. Reportaż przeplata się tu ze wspomnieniami, a esej historyczny z analizą polityczną sytuacji na rumuńskim pograniczu Europy. To także zawiła, często dramatyczna historia Republiki Mołdawii, która nie może sobie poradzić z postsowieckim dziedzictwem, zapatrzonej w wielką siostrę Rumunię, która z kolei wciąż walczy o historyczny sukces.

piątek, 10 października 2014

 

Pierwszy wywiad rzeka z Krzysztofem Kowalewskim. Będzie o jego życiu prywatnym - dzieciństwie w czasie wojny, młodości w PRL, kobietach, przyjaciołach dawnych i obecnych, skomplikowanej sytuacji rodzinnej, prawdziwej miłości i tych mniejszych miłościach. Będzie o odpowiedzialności i dojrzewaniu do różnych ról, nie tylko teatralnych, ale i tych w życiu prywatnym. Będzie o chorobach i cierpieniu, o szczęściu i nieszczęściu, radości i smutkach, ale zawsze z uśmiechem, poczuciem humoru, autoironią i ogromnym dystansem do swojej osoby i całego świata. Pojawią się też historie z  życia zawodowego: szkoła aktorska, pierwsze kroki na scenie, kolejne etapy w rozwoju kariery teatralnej, filmowej i telewizyjnej, najważniejsze role. Będzie mnóstwo smaczków i anegdotek z życia środowiska aktorskiego, wiele nazwisk i wydarzeń w przezabawnych konfiguracjach.

Panorama polskiego filmu i teatru współczesnego oczami jednego z najwybitniejszych polskich aktorów komediowych. Ale też poruszająca, błyskotliwa, inteligentna i przezabawna lektura pełna mądrości życiowej i świetnych dowcipów. Kto myśli, że wszystko już wie o Krzysztofie Kowalewskim, zdziwi się po przeczytaniu tej książki. A kto uważa, że dowie się z niej wszystkiego, zobaczy, jak wielkim aktorem, również w życiu, jest bohater tego wywiadu.



niedziela, 05 października 2014

 

Miasto kłamstw" to portret niezwykłego miasta - świeży, zaskakujący, prowokujący. Łącząc wątki kryminalne i polityczne, seks i suspens, trafi szerokiego grona czytelników na całym świecie. 

Przez centrum Teheranu i serce książki Ramity Navai przebiega Waliasr - główna arteria Teheranu i najdłuższa ulica na Bliskim Wschodzie. Autorka zabiera nas w wędrówkę po Waliasr, ukazuje jej architekturę, kulturę i historię, odkrywa przed nami jej duszę.

Osiem niezapomnianych postaci - w tym zabójca, aktorka filmów pornograficznych, podstarzała lwica salonowa i przemytnik broni - wprowadza nas w ukryte zakamarki Teheranu, odmalowując niezwykły, barwny i często zaskakujący obraz tego miasta.

 

Ramita Navai to wielokrotnie nagradzana brytyjska dziennikarka pochodzenia irańskiego, specjalizująca się w sprawach zagranicznych, laureatka Emmy, autorka artykułów i telewizyjnych filmów dokumentalnych. Pracowała w ponad 30 krajach i nakręciła 20 filmów dokumentalnych dla ,,Unreported World", cieszącego się uznaniem krytyków serialu dokumentalnego produkcji Channel 4. W latach 2003-2006 była teherańską korespondentką ,,The Times", sporządziła także dla ONZ sprawozdania z Iranu, Pakistanu i Iraku. Znana jest z prowadzenia śledztw dziennikarskich na trudnych terenach. Laureatka przyznawanej przez Królewskie Towarzystwo Literackie nagrody Jerwood w dziedzinie literatury faktu w roku 2012.



czwartek, 02 października 2014

 

Pestki winorośli i trzy jabłka. Reportaże z podróży do Gruzji i Armenii to książka barwna i smakowita, pełna zapachów, smaków i tajemnic, jakie skrywają Gruzja i Armenia - kraje, o których wiemy ciągle mało poza kilkoma frazesami i stereotypami.

Marcin Sawicki, uważny i wrażliwy podróżnik, barwnie opisując zarówno bogatą historię i kulturę tego regionu, jak i współczesność, życie codzienne zwykłych ludzi, wykracza poza ramy klasycznego reportażu.

Ta książka, wzbogacona licznymi fotografiami, to coś więcej niż reportaż, przewodnik czy proza podróżnicza. Pestki winorośli i trzy jabłka to lektura dla tych, którzy chcieliby jeszcze przed podróżą dowiedzieć się czegoś więcej o regionie, do którego zmierzają, poznać ludzi i klimat, pooddychać atmosferą mitycznego Kaukazu.

To książka w sam raz dla każdego, zamierzającego dobrze się przygotować do wyprawy do Gruzji i Armenii, włóczęgi i turysty, którego nie zadowoli suchy opis zabytków i historii, jaki znaleźć można w klasycznych przewodnikach. To także książka dla każdego, kogo ciekawi po prostu ten niezwykły i magiczny zakątek świata, jakim jest bez wątpienia Kaukaz, Gruzja i Armenia.



wtorek, 06 maja 2014

 

Kiedy walczą mężczyźni, wybuchają bomby i latają koktajle Mołotowa. Kiedy walczą mężczyźni, rozbrzmiewają fanfary i przypinane są ordery. Walka mężczyzn tworzy historię, o której możemy przeczytać w tysiącach książek. A walka kobiet? Wiele z nich prowadzi swoją walkę po cichu.
Łączniczki z Powstania Warszawskiego walczą o to, by nie być zapamiętane jako seksowne pin-up girls na gruzach Warszawy. Żołnierki w Afganistanie muszą zmierzyć się nie tylko z wrogiem, lecz także z dyskryminacją i protekcjonalnym traktowaniem. Niepełnosprawne kobiety chcą wreszcie zrobić sobie makijaż i włożyć krótką spódnicę. Matki Polki walczą o to, by wychować dzieci w kraju, w którym aborcja jest nielegalna, ale nikogo nie interesuje, skąd po porodzie wezmą pieniądze. Katoliczki muszą wybierać – wiara albo dziecko.

Walka, o której mówi się dopiero od niedawna i ciągle za mało – z czym, o co, dlaczego i jak walczą w Polsce kobiety.

„Od kurzu i słońca skóra twardnieje, robi się ciemniejsza. Jeśli jedziesz poza bazę, nie ma się jak umyć, pięć dni, tydzień, tylko mała butelka z wodą, odwracasz się do kolegów tyłem albo chowasz za rosomakiem. Okres się zatrzymuje, nie miesiączkujesz – i dobrze, bez niego i tak jest już wystarczająco ciężko. Pocisz się jak mysz w tym całym pancerzu, który na sobie nosisz. Łuszczy ci się skóra.

Ciało cię tu wyróżnia, to ono sprawia, że musisz bardziej, więcej. Udowodnić, że to nie przeszkoda. Starasz się więc ukryć to, co kobiece.

Albo odwrotnie, pakując się na misję, do kosmetyczki wkładasz puder, tusz, zalotkę. wzięłaś lokówki. Na szyi nosisz nieśmiertelnik, ale na przegubie dłoni bransoletkę. Dbasz o siebie nawet bardziej niż w domu”.

- Fragment reportażu Magdaleny Kicińskiej Córeczko, a po co ty tam?

czwartek, 19 grudnia 2013

 

Widoki z mojego okna wzięły się z prób krótkopisania Małgorzaty Kalicińskiej. Pisarka twierdziła, że nie radzi sobie z małymi formami, ale uparta Joanna Laprus-Mikulska, pierwsza redaktor naczelna wydawanego w latach 2008-2012 miesięcznika "Bluszcz", namówiła Kalicińską do współpracy w roli felietonistki. Autorka tak mówi o wynikach: Znanym felietonistom nie dorastałam i nie dorastam do pięt, ale to dobrze! Jest się do czego wspinać. Nie są to klasyczne felietony, a wyroby felietonopodobne, więc nazwałyśmy je z Joasią felkami.

W rok po zamknięciu "Bluszcza" pozbieraliśmy jeszcze nieco tych felków z bloga Małgorzaty Kalicińskiej i oddajemy Wam do rąk stare i nowe Widoki z mojego okna.

Jak mówią kelnerzy ? Proszszsz!



 
1 , 2









zBLOGowani.pl